Wielu z panów chciałoby odpowiedzieć: tak. Zakupy z partnerem to twardy orzech do zgryzienia. Mogłybyśmy po prostu tego nie robić - nie proponować im wspólnych wypadów do centrów handlowych, jednak trudno się obejść bez męskiego towarzystwa, a zwłaszcza opinii o nowych kreacjach. Jak więc pogodzić naszą potrzebę obecności partnera u boku także podczas zakupów z ich nieukrywaną niechęcią do tego typu przedsięwzięć? Znalezienie odpowiedzi wcale nie musi być bardzo trudne.

Źródło problemu

Głównym powodem całej męskiej awersji do zakupów jest rzecz prozaiczna, a mianowicie: nuda. Jak podaje portal zakupowy Quidco.com, zaledwie 26 minut musi minąć, żeby panom zaczął doskwierać brak konkretnych zajęć do wykonania. Co ciekawe, kobieta poczuje znużenie zakupami po średnio dwóch godzinach. Znudzony facet może doprowadzić do kłótni, która przytrafia się ponad 50 proc. par. Około 30 proc. z nich spędza czas zakupów na ławkach, a kolejne 25 proc. mężczyzn zostawi swoją partnerkę w sklepie i wróci samemu do domu. Inne statystyki wskazują, że aż 73 proc. Polaków woli robić zakupy w pojedynkę, a nieco ponad 30 proc. całkowicie odrzuca możliwość wyjścia do centrum handlowego we dwoje.

Powód tej płciowej rozbieżności jest zaskakujący i jest nim wpływ ewolucji. Jak wskazuje Marta Drzewiecka, dyrektor marketingu Silesia City Center, mężczyźni nie rozumieją ilości czasu przeznaczanej przez kobiety na zakupy, ponieważ sami działają jak drapieżniki - polują, są konkretni. Przychodzą do sklepu wtedy, gdy mają ustalony plan na to, co kupić, nie czując potrzeby spędzania w nim więcej niż godzinę. Wolą zapłacić raz, a więcej. Ta strategia nie brzmi znajomo w odniesieniu do kobiet. Według Marty Drzewieckiej bardziej przypominają one zbieraczy. Dużo czasu potrzebują, by obejrzeć asortyment w kilku miejscach, porównać ceny, no i oczywiście poznać opinię partnera. Niejednokrotnie wracają do tego samego sklepu, ponieważ trudno im podjąć decyzję.

Zakupy z partnerem - jednak możliwe

Jak wiele innych sytuacji w związku, wspólne zakupy także mogą odbywać się na zasadzie ustępstw i kompromisu. Co my kobiety możemy zrobić? Po pierwsze, nie pytajmy o opinię wielokrotnie, raczej nie zmieniła się w ciągu pół godziny. Postarajmy się nie wracać do tego samego sklepu po parę razy, a także unikać zakupów w weekendy, z powodu tłumów, oraz w upalne dni. Co do naszego partnera, zadbajmy o to, by nie szedł do sklepu głodny i przekonajmy go, że zabieramy go ze sobą, bo jego opinia jest dla nas naprawdę istotna.

Obecnie popularnym rozwiązaniem w wielu centrach handlowych na świecie są tzw. przechowalnie dla mężczyzn. Mają tam do dyspozycji telewizję, gazety i gry video. Możemy im też zaproponować wizytę w sklepach z elektroniką lub innymi artykułami, które zainteresują go bardziej niż odzież lub torebki. Możemy posłużyć się też małym przekupstwem i zaproponować partnerowi prezent za wspólnie spędzony czas na zakupach.

Top